20 lutego 2018

Reaktywacja - O mnie, o życiu, rodzinie, pracy i o bieganiu.

Zaczynamy.

Czyli reaktywacja Natalia Biega Jak Szalona. Kilka słów wyjaśnienia, kilka słów o przeszłości i przyszłości. Kilka odpowiedzi z prywatnych wiadomości
Natalia Biega Jak Szalona
Natalia Biega Jak Szalona


Gdzie byłam, jak mnie nie było?

Czyli co sprawiło, że na blogu tak mało pisałam. Odpowiedzi mogłoby być kilka, ale napiszę w skrócie - Dziecko. Jeszcze w czasie ciąży podczas Expo przed maratonem Warszawskim rozmawiałam z pewnym biegaczem, wolontariuszem, biegowym znajomym o powrocie do biegania. O tym, że nowy element układanki dnia codziennego, (czyli dziecko), trzeba wpasować w codzienny rytm dnia. Zakładam, że pójdzie gładko. Pomyłka w założeniu.
Przeglądają szeroko pojęte internety, instagramy itp. Łudziłam się, że dziecko pójdzie spać, ja zrobię sobie kawkę i usiądę do komputera, aby coś napisać. Pomyłka w założeniu.
Przy mojej córce jak śpi mogę robić (prawie) wszystko. Prać, gotować, oglądać głośno telewizję czy zaprosić znajomych. Nie mogę tylko jednego, mianowicie włączyć komputera. W laptopie wiatraczki prawie niesłyszalne, dźwięki wyłączone, a ona się budzi z płaczem. Sprawdzałam oczywiście też pójście do drugiego pokoju i nie wiem, jak, ale przy napisaniu pierwszego słowa słychać płacz.

Większość tekstów jest napisana i postaram się je tu wrzucać, jako archiwalne, jednak nie jest to takie proste. Teksty są napisane na telefonie, muszę teraz na komputerze je sformatować i dodać zdjęcia.

Wszystko wymaga dokładnego zgrania się, czyli wracamy do puzzli dnia codziennego.

Natalia Biega Jak Szalona
Natalia Biega Jak Szalona

"Kiedy będziesz na treningu?"


Tego sama nie wiem.
Zaraz po porodzie plan był 3-4 miesiące luz, a później coraz mocniej i więcej. Jak wyszło? Tak jak widać na moim Facebooku, czyli jak uda mi się wyrwać na trening to cud, ale to też puzzle dnia codziennego. Najpierw najważniejsze dziecko, rodzina, dom, praca, jako dodatek hobby, pasja, czyli fotografia, biegnie i fitness. Dziecko i rodzina najważniejsze tu nie ma, co opisywać. Praca bardziej przewidywalne od dziecka, ale zajmuję sporo miejsca w układance. Poniedziałek dzień, środa noc, piątek noc, każda zmiana po 12 godzin - i gdzie tu miejsce na trening? Trzeba myśleć i szukać darmowych minut.
Warsaw Track Cup 2017 Natalia Biega Jak Szalona
Warsaw Track Cup 2017


"Sama pisałaś, że na wszystko znajdzie się czas tylko trzeba chcieć."

Dalej się pod tym podpisuje. To są te wspomniane wcześniej puzzle. Pamiętam dokładnie, co pisałam i jak namawiałam inne dziewczyny (mające dzieci), aby przyszły na trening. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jednak przy dobrej organizacji można dużo. Dziecko może zostać z tatą, dziecko może spacerować z tatą, gdy mama trenuje czy może kibicować mamie. Gdy ja biegałam podczas Warsaw Track Cup na Warszawskie skrze, mała razem z tatą mi kibicowała. Zaraz po urodzeniu, powiedzmy pierwsze pół roku było łatwiej, teraz z każdym tygodniem dochodzi coś i potrzebna jest większa uwaga. Jeszcze raz, trzeba chcieć i odpowiednio zaplanować, nie zawsze i nie wszystko się uda, ale trzeba się starać. Mam swoją drabinę priorytetów i staram się jak mogę. Mieszkanie nie wygląda jak z obrazka (czyt. Z instagrama), ale mogę przez godzinę sprzątać zabawki, aby za chwilę znalazły się one na podłodze, albo mogę iść na godzinę pobiegać.
Warsaw Track Cup - Natalia Biega Jak Szalona
Warsaw Track Cup - Gdy mama biega, córka uczy sie biegać od najlepszych


"Biegasz, biegasz i efektu nie widać?"

Coś tam widać, ale cudów nie ma. W maju biegałam w spódniczce Polka Sport rozmiar XL teraz w rozmiar L. Jestem prawie na ścisłej diecie, czasem trochę czasowo się nie zgrywa, ale staram się jak mogę. Słodycze i napoje słodzone gazowane odstawienie. Wszystkie inne posiłkiem skrupulatnie spisywane. W spisywaniu pomagając mi dwie aplikacje MyFitnrssPal oraz niezawodny Polar Flow. Wszystko, co zjem spisuje do tej pierwszej, zegarek Polar m400 rejestruje moją aktywność i treningi, a po synchronizacji przekazuje te dane do MyFitnrssPal. Program widzi ubytek kalorii i pozwala mi coś więcej zjeść.
Jednak powodem, dla którego nie mogę tak szybko schudnąć i wrócić jest choroba.

Choroba.

Od pewnego czasu towarzyszy mi choroba Hashimoto. Łatwo nie jest, jest codzienna walka, aby zjeść to, co trzeba, a nie koniecznie to, na co ma się ochotę. Bez treningu, bez aktywności, bez diety to przy tej chorobie bym się w XL nie mieściła. O chorobie dokładnie napiszę później.

"Czy ty gdzieś pracujesz?"

To jest często pojawiające się pytanie w prywatnych wiadomościach. Odpowiedź brzmi - tak. Jak już pisałam wcześnie pracuje, nie jest to żadna praca przy biurku tylko praca fizyczna związana z obsługą klientów. Praca zazwyczaj po 12 godzin, a zmiany są dzienne lub nocne (głównie nocne). O pracy na razie pisać nie będę, choć mógłby to być ciekawy temat. Jednak o pracy napiszę jak już będę na emeryturze (chyba, że wydarzy się coś niesamowitego) i nie będę mogła biegać. Teraz jest dużo innych ciekawszych tematów.

Jakie plany?

Tu mogłabym pisać i pisać. Marzeniem jednym z kilku jest Rzeźniczek, byłam zapisana i opłacona, ale nie był to bieg na ciąże. Po przeczytaniu książki Bieg Rzeźnika (wyd. Galaktyka) i przebiegnięciu w sierpniu 2017 biegu górskiego Goniacka ochota się tylko zwiększyła.
Plany bardziej przyziemne to na pewno 13 PZU Półmaraton Warszawski i na pewno Bieg na Kopiec Powstania Warszawskiego. Raczej, ale nie na 100% pobiegnę w biegu Flagi, w Biegu Powstania Warszawskiego, w Warszawskim Biegu Niepodległości oraz w Wilanowskim Biegu Królewskim. Coś na pewno jeszcze wpadnie, na przykład myślę nad udziałem w III Kazimierski Bieg im. Jana Pawła II, taki wyjazd do Kazimierza, zwiedzanie plus bieg.
40 PZU Maraton Warszawski - myślę, bo kusi. Myślę bardzo, ale czy dam radę się wytrenować, aby podołać. Maraton to nie jest taka sobie piąteczka, Maraton to wymagający przeciwnik. Po cichu chciałbym, bo to 40-ty, a nie wiem czy dane mi będzie brać udział w 50-ątym Maratonie Warszawskim.
Bieg Na Kopiec Powstania Warszawskiego 2017
Bieg Na Kopiec Powstania Warszawskiego 2017


A tym czasem.
1 proszek, co rano, zapiski, co jem i ćwiczenia. Trzeba zgubić zbędne kilogramy, aby biegało i żyło się lepiej.

Pozdrawiam
Natalia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz