05 września 2017

The Color Run Warszawa 2017

Czyli najszczęśliwsze 5 kilometrów. Bieg, w którym czas i miejsce zajęte całkowicie się nie liczą. W pewnych miejscach nawet im wolniej tym lepiej. Przed pierwszy udziałem w TCR marudziłam, teraz czekam na kolejny.

The Color Run Warszawa
Medal The Color Run Warszawa 2017


25.06.2017 w Warszawie odbywał się po raz kolejny The Color Run. Bieg, w którym liczy się dobra zabawa. W TCR startowałam w 2015 i 2016 roku (relacja z 2016 roku). Przed pierwszym startem pisałam tylko na Facebook, ‘u, że tylko 5 kilometrów, że bez pomiaru czasu, że koszulka bawełniana, że bez medalu, (bo w 2015 nie było) i tak bardzo drogo. W cenie pakietu na TCR można kupić dwa pakiety na lokalne biegi na dystansie 5km. Jednak atmosfera na biegu jest tak fantastyczna, tak niesamowita i nie powtarzalna, że bieg ten wpisał się na stałe w mój kalendarz. W 2016 roku "pobiegłam" będąc w ciąży w tym roku pobiegłam już z moją córką.
 
The Color Run Warszawa
The Color Run
W podstawowym pakiecie jest numer, koszulka, kolorowy proszek, tatuaże, opaska plus coś od sponsora, czyli w tym roku paczka Skittles, wszystko w worku wielokrotnego użytku. Na mecie dodatkowo medal i woda. Ja dodatkowo kupiłam pakiet dla córki, aby miała swój własny pierwszy medal.

W Warszawie impreza odbywa się w okolicy Stadionu Narodowego, co przekłada się na łatwość w dojechaniu na bieg i w moim przypadku zaparkowaniu samochodu. Zaparkowaliśmy prawie przy samym starcie, wypakowaliśmy wózek i ruszyliśmy zwiedzać.

Na miejscu w strefie pod sceną można było sobie zrobić zdjęcie z jednorożcem czy żyrafa. Były atrakcje dla dzieci, ciut starszych. Czas naprawdę szybko leciał.
The Color Run Warszawa
The Color Run

Start

Przyszedł czas na ustawienia się na starcie. Start był podzielony na 3 tury główne, my biegłyśmy w pierwszej turze. Na starcie był podział również na startujących z małymi dziećmi i wózkami oraz na pozostałe osoby startujące. Organizatorzy puszczali na przemian z obu grup, aby było miło spokojnie i bezpiecznie.
Ruszyliśmy do biegu, przed nami 5 kilometrów i dobra zabawa w przygotowanych strefach. Pierwsza strefa była kilka metrów od startu. W tej strefie pokolorowali nas na żółto. Po kilkuset metrach była strefa z wielkimi bankami. Mega radość i zabawa dla dzieci.
The Color Run Warszawa
The Color Run

Następnie trzeba było troszkę siły i kilka metrów wbiec z wózkiem pod wzniesienie. Taki mały podbieg, ale wszyscy go z uśmiechem na twarzy pokonywali. Za podbiegiem była kolejna strefa, strefa, której w ubiegłych latach niebyło. Strefa z pianą, z gigantyczną ilością piany. Moja Diana jeszcze za mała, aby to zrozumiecie, ale dzieci tak na oko 2 lat bawiły się tu długo. Ich radość i zabawa udzielała się wszystkim. 
The Color Run Warszawa
The Color Run

Po pokonaniu kolejnych metrów może kilometra dotarliśmy do kolorowej strefy. W tej strefie pomalowano nas na zielono. Przed nami chyba najdłuższy dystans bez atrakcji, za to z zielenią do okoła. Na końcu długiej prostej czekali na nas czerwoni. W tej strefie wśród wolontariuszy udało spotkać mi się znajomych biegaczy, którzy tym razem nie biegli, a mieli farbę i nie zawahali się jej użyć. 
The Color Run Warszawa
The Color Run 

Ostatnią strefą była strefa niebieska z mini tunelem. Na samym końcu, jak to w biegach bywa była meta i medale. Ja i Diana dostaliśmy medal za najszczęśliwsze 5 kilometrów. Pod sceną czekała jeszcze jedna wielka atrakcja. Co kilka minut jak się zebrała odpowiednia ilość biegaczy, organizatorzy ze sceny zachęcali, aby otworzyć woreczki z proszkiem i na sygnał wszystkie proszki w górę.
 
The Color Run Warszawa
The Color Run
Po biegu przed wejściem do samochodu szybka kąpiel przy użyciu chusteczek nawilżonych i można wracać do domu. Zabawa naprawdę fantastyczna.

The Color Run na pewno nie jest tanim biegiem, nie jest też klasycznym biegiem.
Mimo wyższej ceny, (która w moim odczuciu jest adekwatna) w przyszłym roku też będę chciała wziąć udział w tym biegu.


Pozdrawiam :-)
The Color Run Warszawa
The Color Run

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz