13 października 2015

Runbertów 2015

Szybka piątka

Czekałam na ten bieg dość długo. Bieg pierwotnie miał odbyć się w maju, jednak z przyczyn technicznych nie odbył się. Czekając na coś długo, rosną wyobrażenia i może dojść do sytuacji, że mocno przerosną stan faktyczny, a jak było w tym wypadku? Bieg odbył się, a Ja go ukończyłam :-) Cała reszta poniżej.
Medal Runbertów 2015


Dzień zaczął się tak samo jak każdy inny startowy.

Śniadanie, przygotowanie, spacer z psem. Słońce świeciło, jednak temperatura nie nastrajała pozytywnie, było mroźno. Postanowiłam, że wystartuje w trochę dłuższym stroju, spodnie 3/4 i długie skarpetki do tego wszystkiego techniczna długa koszulka i na to koszulka team'owa. Na start mogła bym się przebiec na piechotę bo nie daleko, ale jednak udałam się samochodem, który służy jako depozyt, szatnia i bufet ;-) Byłam znaczenie wcześniej gdyż musiałam odebrać pakiet.
W pakiecie tylko numer startowy z chipem do pomiaru i jakieś ulotki. Cena za pakiet była niska, ale nie pamiętam dokładnie ile, bo płaciłam w okolicach maja.  Idąc z samochodu do biura zawodów kilkanaście metrów do buta wpadł mi mały kamyczek, który jak się później okazało sprawił mi wiele problemow. Wyjęłam go dopiero w biurze jak usiadłam i to był błąd, że tak późno. 
Na długo przed startem, trzeba zobaczyć gdzie jest meta - Foto. Tomasz Kłosek

Ma się te plecy ;-) - Foto. www.sportografia.pl

Oczywiście inaczej być nie mogło.

Bieg odbywał się w Rembertowie, to oczywiście nie mogło zabraknąć Rembertów Team'u. Miło spotkać prawie wszystkich w jednym miejscu, na jednym biegu.
Rembertów Team, zdjęcie z banerem musi być - Foto. Tomasz Kłosek

Bieg główny rozpoczynał się o godzinie 11, jednak wcześniej był Mini Runbertów czyli bieg dla dzieci. W biegu mini tez wystartowała reprezentacja naszego teamu i pobiegła z sukcesami. 
W dobrym towarzystwie czas niestety szybko leciał i 2-3 godziny szybko zleciały. Była też szybka rozgrzewka przed samym biegiem.
Wspólna rozgrzewka - Foto. Tomasz Kłosek

Trzeba było się powoli ustawić w strefie startu. Stref startowych nie było, ale każdy zna swoje możliwości i ustawia się tak aby było mu wygodnie biec. Ustawiłam się w piątej może w szóstej linii i czekałam.

Wystartował Runbertów

3, 2, 1 i biegniemy. Ruszyliśmy z placu apelowego Akademii Obrony Narodowej, zaraz za startem skręt w lewo i na ulice Rembertowa.
I ruszyłam - Foto. www.sportografia.pl

Biegnę - Foto. Tomasz Kłosek

Szybko się zaczęło, leciałam jak na skrzydłach. Pierwszy kilometr średnie tempo 4:30 min/km, maksymalne w pierwszym kilometrze 4:07 min/km, średnie tętno 166 uderzeń. Była moc, chciałam powalczyć o życiówkę. I nagle przypomniał o sobie ten kamyczek co go wyjęłam ze trzy godziny wcześniej z buta. Zaczął mnie boleć palec, tempo spadło do 4:48. Chciałam biec szybciej, ale bolało i czułam, na stopie jakiś płyn. Trzeci kilometr 5:04, czwarty 5:21. Na ostatnim kilometrze mimo bólu dałam z siebie wszystko i tempo skoczyło do 4:54 min/km. Niestety ten malutki kamyczek rozciął mi skórę i popłynęło trochę krwi i jakiś płyn. Trochę bolało, ale gorszy był ten dyskomfort. 

I meta

Na metę wpadłam z czasem 24:49 średnie tempo wg Polara 4:56 min/km (średnie tętno 177 bpm) oznaczało to że byłam 13 kobietą przebiegającą przez linię mety oraz 8 w swojej kategorii wiekowej. Czuję mały niedosyt bo była moc na czas około 23 minuty, ale nie pierwszy i nie ostatni to był start. Kilka treningów i będzie jeszcze lepiej. Będzie co poprawiać w przyszłym roku :-)
Meta już blisko - Foto. Tomasz Kłosek

Na 100 metrów przed metą, uśmiech musi być - Foto. www.sportografia.pl

I po biegu

Po biegu chwilę odpoczęłam na trawie i ponownie dołączyłam do drużyny. Wspólnie czekaliśmy do zakończenia imprezy, oglądaliśmy dekorację najlepszych i dobrze się bawiliśmy. Największą wygraną w tym biegu była dobra zabawa ze znajomymi.
Moja stopa - Foto. Tomasz Kłosek

Fotka z medalami i SUPER kibicem - Foto. www.sportografia.pl

Podium jest nasze - Foto. www.sportografia.pl

Runbertów

Fantastyczny bieg, na pewno obowiązkowa pozycja na przyszły rok. Trasa bardzo szybka, tylko lepsze przygotowanie jest potrzebne, ale kilka treningów i będzie dobrze. Organizacyjnie wszystko w jak najlepszym porządku, było gdzie zaparkować, szatnie i przebieralnie bez zastrzeżeń, a po biegu woda lub izotonik i folia termiczna oraz wyjątkowy i nieszablonowy medal.
Z medalem na szyi - Foto. Tomasz Kłosek

Niektórzy biegnący z team'u:
Marcin Biały Biega
Karolina Karorun

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz